x
Logo

Kup książkę

Pobierz e-book

wybierz kategorię

Blog

Rozdział książki

Powiększ zdjęcie

XVIII. KTO JEST KIM

Na swojej drodze życia poznajemy dwa rodzaje ludzi: przyjaciół i nauczycieli. Czy wiesz, kto jest kim w Twoim życiu? Kto jest nauczycielem i jaką masz odrobić lekcję? Czego on ma Cię nauczyć? Jeżeli ktoś w pracy przekracza Twoje granice, może to lekcja pt. asertywność? Jeżeli ktoś ciągle prosi Cię o przysługę, a Ty masz dość, może to lekcja, aby powiedzieć „nie”? Jeżeli w pracy ktoś podkrada Twój dorobek, może to lekcja, aby wyjść z ukrycia i powiedzieć: „To moje”? Ja miałam kiedyś szefa-nauczyciela. Był dosyć krzykliwy i nieobliczalny. Bałam się go strasznie. Dodatkowo, nigdy nie było wiadomo, czego się po nim spodziewać. To bardzo trudne – być w jakiejkolwiek relacji z nieobliczalnymi ludźmi, bo w żaden sposób nie można się przygotować. Raz mówił: „Dzień dobry”, innym razem milczał. To było dawno. Ja nie miałam jeszcze ani wiedzy, ani doświadczenia, które mam dziś, i wtedy, pamiętam, bałam się go przeokropnie. Czy będzie mnie obrażał? Czy będzie krzyczał? Wiele osób przez niego płakało. Umierałam na samą myśl pójścia do pracy, a potem somatyzowałam, czyli wszystkie moje problemy z szefem znajdowały swój upust w dolegliwościach fizycznych, bolał mnie brzuch, kręgosłup itd. Nie wiedziałam, a może też nie byłam gotowa, by odrobić moją lekcję. Jak to bywa z nieodrobionymi lekcjami – one zawsze wrócą. Po kilku latach nie było wyjścia. Musiałam przerobić tę sytuację. Z pomocą doświadczonych ludzi zaczęłam postrzegać to wszystko jako lekcję i ewidentnie stało się jasne, że muszę mu się przeciwstawić, powiedzieć, że nie życzę sobie, aby tak do mnie mówił i robił te wszystkie okropne rzeczy. Zrobiłam to. Powiedziałam. Wytrzymałam napięcie i nie padłam. Karetki nie wzywano. Choć w tamtym dniu myślałam, że umrę. Potem postawiłam mu się następnego dnia i następnego. Z każdym dniem było mi coraz łatwiej wytrzymać stres i napięcie. I jak już było całkiem miło, gdy rozmawiałam z nim bardzo naturalnie, lecz asertywnie, to nawet go polubiłam. Po dwóch tygodniach, od kiedy odrobiłam moją lekcję, szefa zwolnili. I tak to właśnie jest z życiowymi lekcjami. Jeżeli coś się dzieje w Twoim życiu, jeżeli coś powraca, jeżeli przyciągasz ludzi, którzy Cię krzywdzą, jeżeli kolejny raz w pracy ktoś przekracza Twoje bariery, a Twój kolejny partner okazuje się uzależniony – zatrzymaj się i pomyśl, jakiej lekcji nie odrobiłaś/odrobiłeś. Potem odrób ją.

Jeżeli boisz się sama albo potrzebujesz wsparcia, idź do psychologa, terapeuty, będzie Ci łatwiej. Otwórz szeroko oczy i odrób tę lekcję. Tylko tak możesz przejść do następnego poziomu. Nie gniewaj się też na nauczycieli. Z biegiem czasu zobaczysz, jak wielki dar otrzymałaś od nich w prezencie.

A kto jest przyjacielem? Jeśli wiesz, kto jest przyjacielem, to przytul go mocno i podziękuj mu za to, że jest. À propos, na moich 32. urodzinach wszystkim gościom, czyli moim przyjaciołom, a właściwie mojej rodzinie, podziękowałam za to, że są w moim życiu, i za to, co do niego wnieśli, jak bardzo dzięki nim wzbogaciłam się ja i moje życie. Było troszkę łez wzruszenia, to był piękny moment.

Dziś obserwuję, jakie lekcje mam do odrobienia, czego ci ludzie, nauczyciele, mają mnie nauczyć. Przez 10 lat pracowałam w korporacji – najpierw w GE Money Banku, potem w Banku BPH. Idąc do pracy, jeszcze na studiach, byłam bardzo neurotyczna, miałam w sobie dużo napięcia i lęku oraz nosiłam w sobie jakże urzekające przekonanie, że wszyscy muszą mnie lubić. Gdy odrobiłam swoją lekcję, zmieniłam się. I pamiętaj:

Nic dwa razy Nic dwa razy się nie zdarza i nie zdarzy.

 Z tej przyczyny zrodziliśmy się bez wprawy i pomrzemy bez rutyny.

Choćbyśmy uczniami byli najtępszymi w szkole świata,

nie będziemy repetować żadnej zimy ani lata.

Żaden dzień się nie powtórzy, nie ma dwóch podobnych nocy,

dwóch tych samych pocałunków, dwóch jednakich spojrzeń w oczy.

Wczoraj, kiedy twoje imię ktoś wymówił przy mnie głośno, tak mi było,

 jakby róża przez otwarte wpadła okno.

Dziś, kiedy jesteśmy razem, odwróciłam twarz ku ścianie.

Róża?

Jak wygląda róża? Czy to kwiat? A może kamień?

Dlaczego ty się, zła godzino, z niepotrzebnym mieszasz lękiem?

 Jesteś – a więc musisz minąć.

Miniesz – a więc to jest piękne.

Uśmiechnięci, współobjęci spróbujemy szukać zgody,

choć różnimy się od siebie jak dwie krople czystej wody.

Autor: Wisława Szymborska

Najlepiej będzie, jeśli weźmiesz kartkę, długopis i pomyślisz oraz napiszesz, kto jest przyjacielem, a kto nauczycielem. Najlepiej, jak zamkniesz oczy i wyobrazisz sobie po kolei twarze osób z Twojego otoczenia. Gdy na nich patrzysz, co myślisz, co czujesz w ciele? Jak już będziesz wiedział, kto jest nauczycielem, pomyśl, jaki jest temat lekcji. Co ważnego jest do zrobienia. I zacznij to robić. Idź na warsztat, terapię (nie wykręcaj się tylko brakiem kasy, jest mnóstwo świetnych ośrodków z NFZ i bibliotek), przeczytaj książkę albo obserwuj ludzi, którzy na chwilę będą Twoimi mistrzami. Na jednej z prelekcji Mateusz Kusznierewicz (dla przypomnienia – złoty medalista olimpijski) powiedział, że jak zaczynał trenować, to podpatrywał mistrzów, jak wybierają żagle, jak ostrzą i odpadają (to dla wtajemniczonych), nawet zaglądał im w talerze, patrząc, co jedzą. Aż sam się stał mistrzem. Jeżeli więc Ty masz lekcję pt. asertywność, pomyśl, kogo podziwiasz za asertywność. Jeżeli tematem jest odwaga, pomyśl, kto w Twoim otoczeniu, bliższym bądź dalszym, jest odważny. Jakimi cechami się kieruje, co robi, co czyta i gdzie jest. W wychowaniu dzieci wiemy, że najważniejsze jest modelowanie. Rodzic modeluje dziecko. Dziecko obserwuje rodzica i uczy się. Jak matka z papierosem w ustach mówi do synka: „Tylko nie pal, bo to bardzo szkodliwe i złe”, to szanse, że synek nie zapali, są marne. Znajdź osobę, która może Cię modelować. Wokół nas jest mnóstwo cudownych, mądrych i pięknych ludzi, którzy mogą nas zainspirować. I pamiętaj: „za dwadzieścia lat bardziej będziesz żałował tego, czego nie zrobiłeś, niż tego, co zrobiłeś. Odwiąż więc liny, opuść bezpieczną przystań. Złap w żagle pomyślne wiatry. Podróżuj, śnij, odkrywaj” – M. Twain.

Przyjaciele. Co każdy z nich wnosi do Twojego życia, jak Cię wzbogaca i dodaje Ci skrzydeł? Za co jesteś mu/jej wdzięczna/ wdzięczny?

ostatnie wpisy z tej kategorii