x
Logo

Kup książkę

Pobierz e-book

wybierz kategorię

Blog

Najlepszy moment jest zawsze teraz- wywiad z Pernille Plantener

Powiększ zdjęcie

Wywiad z Pernille Plantener- certyfikowaną trenerką NVC i akredytowanym coachem.

 

NAJLEPSZY MOMENT JEST ZAWSZE TERAZ :)

 

A: Pernille pracujesz z ludźmi z całego świata, jak odkrywasz to piękno, które jest w każdym człowieku, podczas sesji coachingowej?

P: Jeżeli mówisz o całym świecie, to rzeczywiście bardzo ważne jest doświadczenie dzielenia naszego „człowieczeństwa”. Niezależnie o tego, jakie jest miejsce naszego pochodzenia, czy jesteśmy z Indii, Tajlandii, Europy czy Stanów Zjednoczonych, jesteśmy istotami ludzkimi i mamy bardzo wiele wspólnego. To jest najpiękniejsza rzecz.

A:  Dlaczego wybrałaś pracę z potrzebami w duchu NVC? Istnieje przecież tak wiele podejść terapeutycznych. Czy wierzysz w to, że nasze potrzeby są aż tak bardzo ważne w życiu?*

P: Dlatego wybrałam pracę w tym nurcie, ponieważ chodzi o ten sam wspólny mianownik. Wszyscy ludzie, dzielą te same podstawowe potrzeby. Mamy potrzeby fizyczne takie jak posiadanie schronienia, jedzenia, picia, dzielimy również z innymi osobami potrzeby celem ich zaspokojenia. Mam tu na myśli potrzebę szacunku, akceptacji, uznania, potwierdzenia, rozumienia etc. Kiedy jesteśmy w kontakcie z naszymi wzajemnymi potrzebami, to wówczas mamy poczucie prawdziwego głębokiego połączenia, nie tylko pomiędzy dwoma osobami ale również w szerszym znaczeniu.

A: Czyli praca z potrzebami jest kluczowa, jeżeli ma nas doprowadzić do prawdziwego połączenia z nami samymi i innymi ludźmi?

P: Tak, rozumienie potrzeb jest drogą to zrozumienia nas samych i siebie nawzajem. Droga,  która łączy nas z naszymi potrzebami oraz z potrzebami innych istot, jest drogą przez nasze uczucia. Uczucia przyjemne takie jak  radość, zadowolenie, czy uczucie o zabarwieniu negatywnym takie jak gniew, depresja czy lęk, wszystkie one mają swoje źródło w potrzebach. A dokładnie w tym czy nasze potrzeby są zaspokojone czy nie. To jest droga do zrozumienia siebie wzajemnie, do bycia ciekawym naszych uczuć, oraz znalezienia jakie potrzeby kryją się pod odczuwanymi emocjami.

A: Co mogłabyś zaproponować ludziom, którzy twierdzą, że oni nie mają żadnych potrzeb i po prostu żyją z dnia na dzień beż świadomości potrzeb czy uczuć? Bez świadomości połączenia jednego z drugim.

P: Jest jedna bardzo ważna rzecz, która bardzo mnie porusza gdy się wydarza. Na swojej drodze spotykam ludzi z takim doświadczeniem życiowym, iż jedyną drogą do bycia sobą jest eliminacja ich samych.  Gdy spotykam ludzi, którzy mówią mi, że  które im podpowiada, że nic nie czują. Ja wtedy po prostu chcę być z nimi i dać im to nowe doświadczenie posiadania „towarzysza”. Chcę im dać do zrozumienia, że mają prawo wyboru najlepszej strategii, która dla nich pracuje, która często, najzwyczajniej zamyka pewne szalenie istotne aspekty naszego człowieczeństwa. Taka próba zazwyczaj wystarcza aby zbudować wystarczająco dużo zaufania, które budzi się w stosunku do drugiej osoby. A to pozwala na zauważenie uczuć, które są w naszym wewnętrznym świecie. To jest bardzo ważne ponieważ uczucia są niesamowicie wartościowe, one dają nam doświadczenie życia naszym życiem.  Różnica pomiędzy tym, że nic nie czujesz a tym, że czujesz swoje emocje jest jak różnica między tym jak „słuchasz” utworu czytając nuty na pięciolinii a słuchaniem koncertu w ogromnej hali muzycznej z akompaniamentem całej orkiestry. Jeżeli nie posiadamy uczuć, nie możemy doświadczyć całości naszego życia.

A: Pernille przepięknie o tym mówisz. Co zatem mogłabyś zasugerować osobie, która jest w bardzo trudnej sytuacji życiowej i traci wszelką nadzieję, że cokolwiek zmieni się na lepsze?

P: Ojej, myślę, że bardzo ważne jest, aby ten człowiek znalazł choć jedną osobę, której zaufa, która jest zdolna do wysłuchania go, głębokiego wysłuchania i bycia z nim bez względu na ból i trudności, które pojawią się podczas ich spotkania. I ta osoba nie może mieć żadnych intencji zmiany tego, co się pojawia. Ponieważ paradoksalnie, kiedy zaczynamy akceptować to co czujemy i kim jesteśmy w danym momencie, stajemy się zdolni do zmiany. Pierwszym krokiem natomiast zawsze jest poczucie wszystkiego w pełni i posiadanie osoby, która będzie przy nas w trakcie tej podróży.

A: Teraz chciałabym Cię zapytać o inny aspekt człowieczeństwa. Mianowicie co jest dla nas najlepszym źródłem mocy? Jak możemy poczuć naszą wewnętrzną siłę, jak możemy odkryć naszą moc. Czy wierzysz w to, że każdy z nas ma wewnętrzną siłę?

P: Ja myślę, że prawdziwa siła zależy od posiadanej przez nas wolności w wyborze reakcji na to co przydarza nam się w życiu, w odróżnieniu do automatycznej wyuczonej reakcji. Gdy ktoś robi coś przeciwko Tobie i to się Tobie nie podoba i reagujesz automatycznie, zamykasz się albo obwiniasz tą osobę. Jeżeli będziesz świadom, co odpala się w Tobie, gdy ta osoba robi to i zauważysz , że właściwie to masz wybór, jak możesz pomyśleć o tej sytuacji a po namyśle, możesz swobodnie wybrać swoją odpowiedz. Swoją reakcję. To jest potwierdzenie wolności potrzebnej do zmiany w twoim życiu i to jest bardzo potężna siła. Wolność wyboru.

A: Dokładnie, więc nie musimy zmieniać innych ludzi, musimy zmienić nasze podejście do rozumienia, czy interpretowania danej sytuacji czy zachowania.

P: Tak, to jest pierwszy krok. To może prowadzić do poproszenia drugiej osoby o zmianę zachowania czy decyzji. Tylko wtedy to pochodzi wtedy z prawdziwej wewnętrznej siły, i daje drugiemu człowiekowi raczej poczucie wyboru niż bezwzględnego żądania. Myślę, że każdy dokładnie zdaje sobie sprawę, jak to jest gdy ktoś mówi nam co mamy zrobić. To w bardzo łatwy sposób wytwarza dystans. Jeżeli natomiast ludzie, podchodzą z takiej dojrzałej przestrzeni wewnętrznej i pytają w sposób uprzejmy czy możemy przedyskutować jak to może być załatwione, rozwiązane w inny sposób, wtedy to jest znacznie bardziej prawdopodobne, że się wydarzy.

A: Co się dzieje gdy osoby odkrywają, czego tak naprawdę im potrzeba? Czy doświadczyłas już w pracy z ludźmi tego momentu, podczas którego klient pierwszy raz odkrywa, czego potrzebuje?

P: To może być bardzo obciążające doświadczenie. Po pierwsze gdy budzą się w nim jego potrzeby a poza tym gdy zauważają, że coś się zmienia bardzo szybko po rozpoczęciu tej podróży. Wystarczające jest posmakowanie tej słodyczy poznania siebie, i skupienia uwagi na swoich własnych potrzebach i uczuciach. To pozwala ludziom zaopiekować się nie tylko własnymi uczuciami i potrzebami ale również innych osób w sposób bardziej świadomy. Jak troskliwa mama która opiekuje się dziećmi. Dzieci mogą być zdesperowane, złe, przerażone a ona całuje je w dojrzały sposób i kocha pomimo wszystko, jednocześnie troskliwie wskazując jakie zachowanie byłoby lepsze dla nich samych i dla niej. To jest droga do tego aby krok po kroku być przy sobie ale w kontakcie z drugim człowiekiem. To są niesamowite korzyści dla nas samych i ludzi, którzy są obecni w naszym życiu.

A: Czy zauważyłaś, że dosyć często ludzie są bardzo przerażeni i nie chcą odkryć swoich potrzeb czy uczuć bo boją się, że coś z nimi jest nie tak albo, że rozsypią się na drobne kawałeczki.

P: Tak, ludzie bardzo często boją się, że inni ludzie nie będą ich lubić, akceptować, gdy zaczną koncentrować się na swoich uczuciach i potrzebach. Bo właśnie takie doświadczenie wynieśli ze swojego dzieciństwa. Prawdopodobnie mieli rodziców, którzy nie mieli wewnętrznej przestrzeni aby zająć się swoimi potrzebami i uczuciami, więc musieli działać na takim poziomie jak dorosły człowiek, na tym samym poziomie emocjonalnym. Jeśli jednak osoba uzna swoje potrzeby, korzyści będzie czerpała nie tylko ona ale i cała rodzina oraz ludzie wokół niego.

A: Kiedy pracujesz z ludźmi, jaki jest najtrudniejszy moment w tej podróży do siebie?

P: Dla mnie czy dla tej osoby?

A: Dla klienta ale też i dla Ciebie.

P: Dla mnie nie ma takiego momentu. Dla klienta, zgaduje, że to jest moment w którym zauważył, jak wiele poświęcił i jak ogromne koszty poniósł on sam i ludzie wokół niego. Na początku nie ma jeszcze zdolności aby to zmienić. Dlatego musi pozostać w procesie trochę dłużej zanim zmiana się uwidoczni. Ta podróż wiąże się z dużą ilością żalu. Żalu o to co się wydarzyło, a chcielibyśmy żeby było inaczej. Żal jest naprawdę głęboką praktyką. To taki rodzaj powiedzenia „żegnaj” swoim marzeniom, oraz temu, co mieliśmy nadzieję osiągnąć ale nigdy się tonie udało.

A: Wiesz to brzmi jak taki rodzaj transformacji z dziecka w dorosłego. Kiedy musisz powiedzieć „żegnaj” pewnym rzeczom w twoim życiu…

P: Tak to prawda, i to rzeczywiście prowadzi do dojrzałości w pewien sposób. Nawet jeśli, chciałabym to troszkę skorygować, ponieważ ludzi są bardzo dojrzali i dorośli nawet wówczas gdy wybierają życie w poświęcając swoje potrzeby i emocje. Więc to nie jest rodzaj dojrzałości ale raczej rozwoju pełni ludzkiego potencjału, potencjału delikatności dla samego siebie i dla innych.

A: Czasami niektóre osoby nie mają takiego połączenia ze sobą samym przez bardzo długi okres. Jak możemy odbudować ten kontakt z naszym wewnętrznym światem?

P: To bardzo ważne pytanie. NAJLEPSZY MOMENT JEST ZAWSZE TERAZ.  Nie możemy zmienić tego, co wydarzyło się w przeszłości, ale teraz, co czujesz w tym momencie? To może być bardzo trudne pytanie. Możemy więc zapytać się samych siebie, co zauważam w ciele? Jak „zachowują się” moje stopy, mój żołądek, jak pracuje moje serce?  Jeżeli czujesz skurcz w klatce piersiowej czy w żołądku, to może być znak, że coś co się wydarza nie jest dla ciebie dobre, jakaś twoja potrzeba nie jest zaspokojona. Jaka to może być potrzeba? Wtedy stopniowo możemy budować poczucie naszego wewnętrznego świata  stając się tego świadomi oraz znajdując pewne słowa aby zakomunikować to najbliższym.

 

*Pernille pracuje w nurcie Porozumienia Bez Przemocy (ang. Nonviolent Communication, NVC), porozumienie współczujące, w skrócie PBP - sposób porozumiewania się opracowany przez M. B. Rosenberga, który dzięki skupieniu uwagi na pewnych aspektach komunikatu rozmówcy oraz własnego (mianowicie na uczuciach i potrzebach), a także specyficznym formom posługiwania się językiem, pozwala na całkowite wyeliminowanie lub co najmniej ograniczenie możliwości wystąpienia przemocy w dialogu w jakiejkolwiek formie, psychicznej lub fizycznej.

** Wywiad został przeprowadzony w lutym 2017 roku i rozpoczyna serię "Porozmawiajmy z Pernille..." Pernille Plantener udzieliła wywiadu w języku angielskim, powyższa polskojęzyczna wersja w wolnym tłumaczeniu Angeliny Piechowskiej.Wersja oryginalna również dostępna na stronie www.porozmawiajmyotobie.pl

*** Wersja angielska dostępna również na stronie http://www.businessbyheart.dk/2017/03/22/best-moment-always-now/

 

ostatnie wpisy z tej kategorii