x
Logo

Kup książkę

Pobierz e-book

wybierz kategorię

Blog

Nasze przekonania determinują to, jak doświadczamy naszego życia.

Powiększ zdjęcie

Wywiad z Pernille Plantener  (coach,certyfikowany trener NVC*)

 

Nasze przekonania determinują to, jak doświadczamy naszego życia.

 

A: Witaj Pernille, Albert Einstein zadał bardzo ważne pytanie, które jest nijako fundamentem czy taką bazą wyjściową dla filozofii naszego życia. Od tego pytania wszystko się zaczyna…

Czy Wszechświat jest dla nas przyjaznym miejscem Co myślisz na ten temat?

P: Haaaa :) Jakie cudowne pytanie. Właśnie cieszę się energią tego, co powiedziałaś i zastanawiam się czy można na to pytanie udzielić obiektywnej odpowiedzi.. Myślę, że ewolucja oraz fakt, że ty i ja przetrwałyśmy, tak jak inne osoby, które żyją na tej planecie teraz ale i nasi przodkowie. Razem z nami przetrwały zwierzęta, lwy, niedzwiedzie ale i trzęsienia Ziemi oraz wszystkie trudności z jakimi mierzyła się ludzkość przez ostatnich kilkadziesiąt lat. Nasze mózgi ewaluowały, aby pomóc nam przetrwać i myślę, że nasz umysł doszukuje się niebezpieczeństw cały czas i to jest właśnie powód dlaczego możemy przetrwać i mieć potomstwo. Nasz mózg zatem posiada wiedzę o tym, że wszechświat nie jest przyjaznym miejscem. To niebezpieczna przestrzeń. Patrząc jednak na potencjał, który ludzie posiadają, tak Wszechświat jest przyjaznym miejscem.Właściwie to, co potrzebujemy robić w ciągu naszego życia, to “pracować” z naszymi lękami, aby być zdolnymi do doświadczania świata jako przyjaznego miejsca.

A: Dokładnie zgadzam się z Tobą, ponieważ myślenie lękowe jest myśleniem bardzo “tunelowym”. Często nie potrafimy dojrzeć nic więcej a wtedy nie możemy doświadczać radości związanej z naszym byciem “tu i teraz”. Chciałabym podzielić się z Tobą moim opiniami dotyczącymi naszych przekonań. Myślę, że każdy z nas ma takie wewnętrzne przekonania i właśnie one wpływają na to w jaki sposób myślimy o nas samych oraz o otaczającej nas rzeczywistości. W mojej przeszłości, mój “umysł” był często wystraszony i tym samym świat nie był przyjaznym miejscem. Świat był wrogi więc zmuszał do życia w defensywie. Po kilku latach, kiedy spotkałam na swojej drodze wielu wspaniałych ludzi, gdy zmieniły się okoliczności w których funkcjonowałam moje myślenie też uległo zmianie. Ja się zmieniłami i wszystko dookoła też. Dziś wiem i czuję, że jestem bezpieczna. Więc, nasze wewnętrzne przekonania mogą nam albo pomagać albo szkodzić?

P: Definitywnie, nasze przekonania determinują to w jaki sposób doświadczamy rzeczywistości. Nasze subiektywne przekonania i właśnie dlatego gdy zadałaś topytanie, uśmiechnęłam się. Bardzo mocno zgadzam się z twierdzeniem, że najważniejsze są indywidualne przekonania, które każdy ma w sobie a dla których bazą są wczesnodziecięce doświadczenie. Wiesz nasz mózg funkcjonuje w ten sposób, że gdy doświadczysz czegoś niebezpiecznego, będziesz to pamiętała na zawsze. Niekoniecznie w sposób świadomy, ale twój system fizjologiczny, będzie Cię alarmował kiedy coś podobnego będzie miało się wydarzać. Gdy doświadczamy natomiast czegoś co jest kochane, ciepłe,wspierające i to jest piękne to niestety jednocześnie nie ma takiego samego silnego wpływu na nas jak doświadczenia negtywne. Musimy zatem wkładać pewien wysiłek, wykonać pewną pracę dotyczącą doświadczeń pozytywnych aby te ostatnie “przykleiły się” do nas. Więc każdy z osoba, ma pewną pracę do wykonania, jeżeli chce myśleć, że świat jest dla niego przyjaznym miejscem.

A: Wiesz bardzo świadomie zapytałam Cię o przekonania ponieważ spotykam bardzo wiele osób i one mają pewne przekonania a one niekoniecznie są prawdziwe, czyli związane z faktycznym stanem. Jeden z moich klientów, na stałe mieszkający w Nowej Zelandii, powiedział mi, że jego ojciec wielokrotnie powtarzał mu, że ma dwie lewe ręce i, że do niczego się nie nadaje. I on większość swojego życia myślał, że rzeczywiście tak jest. Kiedy przyjrzeliśmy się jego życiu okazało się, że ma wspaniałą rodzinę, jego firma prosperuje bardzo dobrze, ma wielu przyjaciół itd. Gdy zaczął pracować ze swoimi dotychczasowymi przekonaniami, zamienił je na przekonania wspierające pt. Mam dwie prawe ręce, ponieważ wszystko czego dotknę, zamieniam w coś dobrego i pożytecznego. Przez wiele lat nie widział tego, że jest wartościowym człowiekiem. Jak silnie zatem nasze przekonania zapisują się w naszym umyśle.

P: Przekonania są często stwarzane w naszej przeszłości i często mają dla nas ważną wiadomość, intencję. Często służą temu aby nadać jakiś sens naszemu chaotycznemu światu albo sprawić by był on choć odrobinę bezpieczniejszy.To dość powszechne, że często okazuje się, iż przekonanie mogłobyć czymś w rodzaju: Przysięgam, że nie odniosę sukcesu. W nawiązaniu do tego, aby nie wystraszyć matki, która tym samym jest przekonana, że będzie bezpieczna w towarzystwie syna czy córki, i nigdy nie będzie cierpiała na depresję- co moze być bardzo skuteczne gdy osoba ta byłą dzieckiem. To może być taka wiadomość- mamo zawsze będę tutaj, przy Tobie, nigdy od Ciebie nie odejdę. Dobrą wiadomoscią jest to, że teraz każdy z nas może wybrać “nawigację” która będzie go w życiu prowadziła. Możemy stać się świadomi naszych przekonań. Możemy też wrócić do przeszłości i zastanowić się, znalezc ten punkt, w którym zdecydowaliśmy się z powodu okoliczności uwierzyć w te stwierdzenia które kiedyś być może nam służyły ale teraz już nie. Dziś możemy wybrać w co będziemy wierzyć i co będziemy pielęgnować. Możesz zacząć pielęgnować przekonanie :Mam dwie prawe ręce.

A: Uważasz więc, że te przekonania które są krzywdzące zostały wykreowane celem utrzymania pewnego system rodzinnego?

P: One nie są tylko krzywdzące. One mogą być krzywdzące, gdy utrzymują nas w jakimś niedostatku, czy trzymają nas z dala od sukcesu. Jednak gdy zdamy sobie sprawę z tego, że one miały dla nas perfekcyjną wręcz funkcję i naprawdę trzymały nas w pewnym bezpieczeństwie, możemy je zmienić, ale nie musimy ich nienawidzić. Możemy być im wdzięczni, za to co nam wówczas dostarczyły. Możemy z nimi “negocjować” i wybrać przekonania które są bardziej dla nas użyteczne z dzisiejszej perspektywy.

A: Pernille dziś żyjemy w czasach, w których każdy chce być szczęśliwy, osiągnąć spektakulatny sukces osiągnąć naprawdę wysoki standard życia. Czasem bywa tak, że nie chcemy czuć smutku czy złości. Na warsztatach w Krakowie mówiłaś o tym, że emocje to po prostu energia w ruchu. Jeżeli ktoś jest zły albo czuje smutek i wtedy bierze tabletkę lub włącza TV albo pije alkohol, ponieważ chce skasować te “nieprzyjemne” uczucie. Co się dzieje z energią tej emocji? Czy ona zostaje w ciele?

P:Tak, ona zostaje w ciele. Wierzę w to, że gdy tłumimy to co czujemy, czy to złość czy niepokój albo nawet pozytywne emocje tak jak podekscytowanie,one zostają w naszym ciele i mogą prowadzić do wielu chorób. Kiedy trzymasz swój gniew wewnątrz, może mieć problem, np. z trawieniem

A: Wiesz, miałam na studiach cudowną Panią Profesor, która mówiłą nam, że jeżeli boli Cię głowa nie bierz tabletek. Postaraj się zrozumieć co ten ból ma ci do przekazania?

P: Czasami to może być bardzo obciążające, ponieważ jeżeli masz w swojej histroii doświadczenie tłumienia emocji z powodu na przykład zachowania bezpieczeństwa i potem dorastasz. I nagle ktoś ci mówi, masz czuć teraz swoje emocje. Wtedy ty zaczynasz pytać “swoich emocji” co one mają Ci do powiedzenia, to naprawdę może być trudne. Trudne i wymagające. Myślę, że najlepiej robić to małymi krokami. Nie zaczynać od najbardziej skomplikowanej sytuacji ale od delikatnej irytacji czy rozczarowania. Wtedy można postarać się prawdziwie poczuć to “uczucie”. Jak to jest czuć właśnie tą emocje. Z naszych warsztatów dobrze wiesz, że czuć nasze emocje, to nie to samo co okazywać emocje. Nie musimy wrzeszczeć ani krzyczeć, kiedy chcemy poczuć nasz gniew, możemy po prostu usiąść na krześle i być ciekawym na to, jak reaguje nasz ciało gdy jest w nim gniew. Po prostu bądz ciekaw tego. Jaki obraz opisał by to uczucie? Jaki rodzaj emocji to jest? Dowiedz się tego ostrożnie.

A: Tak, zgadzam się z tobą. Spotkałam wielu ludzi, którzy swój cały czas inwestują w mnóstwo aktywności na zewnątrz, ale zupełnie nie dają go swojemu wewnętrznemu światu. Możemy podsumować nasz wywiad, takim zapytaniem, co ta emocja chce tobie powiedzieć?

P: Jest jedno pytanie, które lubię szczególnie: za czym ta emocja tęskni, czego ona pragnie? W Komunikacji Bez Przemocy twierdzimy, że uczucia zależą od tego czy zaspokajamy nasze potrzeby, wtedy nasze emocje są pozytywne, lub niezaspokojone, wtedy emocje są neagatywne.

Bardzo często mamy dwie potrzeby albo dwie emocje równocześnie. To wygląda tak jakby ciągneły nas w dwóch przeciwległych kierunkach. Na przykłąd masz potrzebę aby odpocząć ale też masz potrzebę aby być wiarygodnym, co utrzymuje cię przy pracy dopóki nie skończysz tego co obiecałeś zrobić. To bardzo ważne aby odróżniać pomiędzy potrzebami (odpoczynek, wiarygodność) i strategią (leżenie na sofie, ciężka praca do północy). Mogą być przecież inne, lepsze strategie, które zaspokoją obie potrzeby jednocześnie, na przykład, renegocjacja terminu wykonania zadania, poproszenie kogoś o pomoc, udanie się na drzemkę przed kontynuowaniem ciężkiej pracy. Bardzo ważne jest abyśmy znalezli język do komunikowania się z naszymi potrzebami i zaangażowali się w dyskusję na temat strategi, ale takich strategii, które wzięły by pod rozwagę dobro ludzi uczestniczących w danej sytuacji naszego życia.

 

*Pernille pracuje w nurcie Porozumienia Bez Przemocy (ang. Nonviolent Communication, NVC), porozumienie współczujące, w skrócie PBP - sposób porozumiewania się opracowany przez M. B. Rosenberga, który dzięki skupieniu uwagi na pewnych aspektach komunikatu rozmówcy oraz własnego (mianowicie na uczuciach i potrzebach), a także specyficznym formom posługiwania się językiem, pozwala na całkowite wyeliminowanie lub co najmniej ograniczenie możliwości wystąpienia przemocy w dialogu w jakiejkolwiek formie, psychicznej lub fizycznej.

** Wywiad został przeprowadzony w marcu 2017 roku i jest kontynuacją serii "Porozmawiajmy z Pernille..." Pernille Plantener udzieliła wywiadu w języku angielskim, powyższa polskojęzyczna wersja w wolnym tłumaczeniu Angeliny Piechowskiej.Wersja oryginalna również dostępna na stronie www.porozmawiajmyotobie.pl

ostatnie wpisy z tej kategorii